Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wieczór. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wieczór. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 stycznia 2012

szczęście Królowej

Być może dlatego, że ma dużo czasu, być może też dlatego, że po prostu ma szczęście Królowa wygrywa. W radiu płyty, a poza bilety do kina i nawet teatru. Teraz kiedy płaci się w teatrze normalną cenę jest to duży zysk. A czasem może się okazać, że przypadkowe przedstawienie może być bardzo ciekawe. Np. Walizka, sztuka o poszukiwaniu sensu życia i własnej tożsamości np. do takich należy. Ponadto bardzo ciekawe motywy z walizkami i napisami na nich, garniturem w paski, śpiewem i manierą w mówieniu. Król i Królowa zadowoleni.

Królowa chodzi, zapuszcza się w nowe, nieznane strony i poznaje coraz bardziej swoje nowe miasto. Wszędzie jest blisko. Jakie to przyjemne odkrycie...

wtorek, 15 listopada 2011

kto nie ma szczęścia w miłości...

W realu jest obecnie loteria, za kupno produktów z gazetki dostaje się losy i można wygrać bony 5,10 i 25 zł lub darmowe zakupy czyli zwrot w bonach zakupów zrobionych danego dnia. Ponieważ Król i Królowa tam właśnie robią zakupy tak było i tym razem. Na koniec otrzymali trzy losy na loterię. Król mówi do Królowej:
  • Ty wrzucaj, ostatnio ciągle coś wygrywasz, ja mam szczęście w miłości to mi się nie uda...
  • a ja to nie mam szczęścia w miłości? jak to możliwe?
  • jeśli wygrasz to ja dziś wieczorem... skręcam szafkę, a jeśli nie...
  • dobra! idę na to!
Tak oto tym sposobem w Herbacianym Królestwie w Królewskiej łazience wisi nowa szafka, w lodówce Królują darmowe zakupy, a Królowa ma szczęście w miłości...Zgodnie z niedzielną Ewangelią, kto ma temu będzie dodane. Chwała Panu!

wtorek, 8 listopada 2011

usiąść w Słońcu...

Wstali, zjedli śniadanie. Król się wyszykował i wyszedł. Królowa się jeszcze położyła. Pół godzinki. O jakże to było potrzebne.. Wstała, wykonała poranne czynności gospodarcze. Usiadła w Słońcu... O jak miło. Na zewnątrz zimno, w pałacu cieplutko, piękne Słońce zagląda przez okienka. Miło, przytulnie, u siebie, bezpiecznie. 

Drobne marzenia spełniają się w życiu Królowej. Miły wieczór przy lampce wina (lampce= jedyne kieliszki obecne w królestwie, nie nasza wina, że takie duże ;) ) z dobrym filmem, w ramionach Króla. Czy w domu może być, aż tak przyjemnie. O tak! W pięknym, przytulnym domu, gdzie króluje miłość.

poniedziałek, 10 października 2011

niech żyje wolność!

Król i Królowa postanowili raz w miesiącu zorganizować randkę małżeńską. Tym razem wypadło na Królową, która to zabrała Króla do teatru. Lecz i Król stanął na wysokości zadania - Królowa dostała przepiękne kwiaty! Oj cudne! :) Sztuka w Teatrze Nowym -  Don Juan - okazała się bardzo ciekawa, pouczająca i ładnie zrobiona, miło było popatrzeć i nawet się pośmiać.
Co ma do tego wolność? Król i Królowa uczestniczyli też w akademickich rekolekcjach na dobry początek gdyż w naszej parafii działa dość prężne duszpasterstwo akademickie. No i było o wolności. Przypomniałam sobie dlaczego lubię piosenkę "Niech żyje wolność". Otóż. Bóg zawarł Przymierze z ludem wybranym, ale dopiero wtedy kiedy go "wyzwolił". Tak samo Przymierze Małżeńskie może zawrzeć tylko jeden wolny człowiek z drugim wolnym człowiekiem. A zatem przekora weselna przy piosence " niech żyje wolność" nie jest wcale potrzebna. Bo wolność jaka pozwoliła dwojgu ludziom zawrzeć związek małżeński nie jest zniewoleniem! 

piątek, 1 lipca 2011

górnolotne marzenia

Skończyłam studia. Niebawem obrona. Zaraz potem zakładam rodzinę. Powinnam mieć pracę, kontrolować wydatki i mieć pomysły na obiady. Zaplanować łykanie kwasu foliowego i zdrowe odżywianie. Mieć racjonalne pomysły, przechodzić tylko na pasach i na zielonym, nie mówić brzydkich słów i pomyśleć jak urządzić wigilię dla całej rodziny oraz zrobić grafik odwiedzin - u nas i przez nas. A mimo to nadal uwielbiam chodzić boso po trawie, przesiadywać godzinami z ulubioną książką, myśleć o nowych ciuszkach, butach, torebkach i wesołym miasteczku. Muszę zrobić puszki na pieniążki - "na wszelki wypadek", "wakacje" i "gucci", a co! Każdemu się coś od życia należy :)

czwartek, 28 kwietnia 2011

internetowe szaleństwo

Czasem trzeba trochę poserfować. Poblogować. Pofejsować. Poleniuchować przed kompem. Pooglądać filmiki. Wszystko jest dla ludzi. Trzeba też poczytać tylko dla przyjemności. Posiedzieć, poleżeć, nie myśleć. Nie można narzekać na brak czasu i uzależnienie od marnowania go. Może po prostu trzeba zaakceptować, że w życiu już tak jest. Trzeba brać życie jakim jest. No może trochę starać się zmienić świat choć na odrobinę lepszy niż go zastaliśmy. Takie tam me luźne pisanie w poszukiwaniu weny...

niedziela, 20 marca 2011

post księżycowy

Zajrzał w okno. Duży, prawie pełny, srebrzysty - Księżyc. Piękny jest pomyślała. Spoglądanie w gwiazdy kojarzy jej się przyjemnie. Jest wiele rzeczy niepozornych przyjemnie kojarzonych z ... elokwentnym i przystojnym jak Janek, czarującym i wesołym jak Grzesiu, silnym i dowcipnym jak Gustlik...Zabawne, pomyślała - co sprawia, że rzeczy kojarzą nam się pozytywnie. Jesteśmy warunkowani jak Psy Pawłowa, ślinimy się na wspomnienie cytryny. Nie zwiedzie jej jednak ta otoczka. Ten prawie pełny Księżyc jednak jest nadgryziony. Z pozoru doskonały zostawia kawałek na dążenie do doskonałości. Jest znakiem możliwości, że może być jeszcze lepiej. Lepiej w dobrych już relacjach, doskonalej napisane, lepiej w człowieczeństwie, lepiej w osobowości, lepiej z altruizmem, lepiej, wiele tych lepiej w naszym życiu, lecz muszą one być byśmy nie dali się nabrać i nie spoczęli na niewidzialnej ławce stworzonej z odgryzionej partii księżyca. Księżyc jest też marzeniem, symbolem podróży w nieznane, trudno osiągalnej w niełatwych warunkach lecz niezwykłej, tajemniczej pełnej przygód. 
Księżycowy post o wszystkim i o niczym. Taka Ona.

sobota, 12 marca 2011

teatralnie...

W pewien ciepły przedwiosenny wieczór w Królestwie Herbacianym miała miejsce rzecz nie taka znów nadzwyczajna, lecz bardzo miła. Książe i Księżniczka w wytwornym towarzystwie Lady I. i Lorda P. a także Lady M. i Lorda K. wybrali się do teatru. Sprawił to zaskakujący, zabawny i nieprzewidziany splot wydarzeń, lecz konsekwencje tej decyzji były nad wyraz przyjemne. Sześcioro wspaniałych przez cały wieczór zaśmiewało się do łez, za co odpowiedzialni byli za równo aktorzy jak też osoby wcześniej nie wspomniane. Oczywiście w towarzystwie tym, amatorów herbaty nie brakowało, co sprawiło, że osoby postronne mogły pomyśleć iż sztuki teatralne trwają teraz znacznie dłużej niż można się spodziewać. Nastrojów tych wzniosłych zburzyć nie była w stanie nawet pewna cukierkowa panna, której w końcu trudno się dziwić. Odświeżywszy swe zasoby kulturalne, z miłymi wspomnieniami w sercach, niewykluczając możliwości podobnych iwentów nasi bohaterowie pożegnali się mówiąc sobie "do zobaczenia".

czwartek, 10 marca 2011

wieczorami...

" Co to oznacza jeśli bez Ciebie świat jest niekompletny? - pomyślała Bebe. - Jeśli dwa dni bez Ciebie to są dwa poranki bez Ciebie, dwa południa bez Ciebie i dwa wieczory bez Ciebie, dwa tysiące osiemset osiemdziesiąt minut bez Ciebie; co to oznacza, jeśli ktoś przez czas tak długi nie jest w stanie wykonać najprostszej czynności użytkowej ani odwrócić myśli od jednego wyłącznie tematu, czy to nie oznacza, że ten ktoś popadł w obsesję?"
M. Musierowicz, Brulion Bebe B.


Zna ten stan. Dobrze zna. Pamięta go z wtedy, pamięta go z teraz. Lubi go i nie lubi. Nie lubi pustych wieczorów. Nie lubi swojej własnej prywatnej przestrzeni bez Ciebie. Co z tego, że jej przestrzeń wieczorami w końcu jest wolna, przez nikogo nie zajmowana, spokój i cisza przez nikogo nie zakłócane.

"...dość mam już pustych dni i świąt, których nie było..." Kancelaria, Zabiorę Cię

Lubi wieczory zapełnione. Gdy nawet osobno ale obok. Lubi wieczory, które będą. To jej ulubione wieczory. Lubi je od dawna, przeczuwa je choć jeszcze ich nie zna. A może zna? Jest kobietą. Musi je znać. Ma je we krwi. Wie o nich wszystko i nic zarazem. Będą. Lubi je. Lubi wieczory. Te w jej głowie. Wtedy lubi też te obecne. Te lubi bardziej. Ale tamte najbardziej. Lubi wieczory. Lubi wieczory. Wie, że lubi wieczory.