Coś w tym jest. Ale dlaczego?
- my dzieci nie doceniamy naszych ojców
- nasze matki "kastrują" naszych ojców
- naszym ojcom jest tak wygodnie
A jakby tak wziąć sprawy w swoje ręce:
- usiądź przy swoim tacie i zadaj mu pytanie, zaproponuj wspólną grę, zabawę, zgłoś się o pomoc, poradę,
- dajcie im żony pole do popisu, zachęćcie ich i dzieci, niech spędzają razem czas, może sami, bez Was, pozwólcie też na to i z radością obserwujcie,
- ojcowie do boju! wasze dzieci nie gryzą, jak się przełamiecie będą szczęśliwe,
Ja ze swoim Tatą bardzo lubię spędzać czas. Lubię zadać mu pytanie na temat, który go pochłania, lubię go słuchać, lubiłam kiedy angażował się do wspólnej zabawy, pomagał mi w lekcjach, pewne sprawy umie lepiej wytłumaczyć niż mama, nie tylko jak jej nie ma.
