Jadę, siedzę, na przeciwko mnie dwie osoby. Chłopak z tobołami, słucha muzyki. Dziewczyna, słucha muzyki. Dzień jak co dzień, każdy w swoim świecie. Sama też tak czasem robię. Ale nie o to chodzi. Bo nagle... On wyjmuje jedną słuchawkę z ucha, wyjmuje jej jedną słuchawkę z ucha, cmoka w policzek, przytula, dwa słowa do uszka szepnie i... Znów to samo. Słuchawki z powrotem w uszy i jadą dalej. Jeszcze dwa przystanki i wysiadają. Czy tylko mi to się wydało dziwne?
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku. Niech miłość kwitnie! Dbajcie o nią!